Poniedziałek - Niedziela, od 8:00 do 21:00
ul. Miła 3, 05-200 Wołomin, 3 piętro
501 775 717Wyślij zapytanieUmów wizytę
Strona głównaBlogAseksualizm – co to znaczy? Jak z nim żyć?

Aseksualizm – co to znaczy? Jak z nim żyć?

Kategorie:
DorosłyZwiązki i relacje

Seks? Nie, dziękuję! Nigdy w życiu! To obrzydliwe! Nigdy nie czuję pożądania! Około jeden procent społeczeństwa nie ma ochoty na zbliżenia seksualne i nie odczuwa z tego powodu dyskomfortu. Zjawisko to nazywa się aseksualnością. Osoby aseksualne cieszą się życiem, ale wciąż walczą z uprzedzeniem, że ich orientacja jest zaburzeniem. Czy brak odczuwania pociągu seksualnego rzeczywiście jest „zdrowy”? Jak żyć z aseksualizmem? Dowiedz się więcej.

Spis treści:

Aseksualność – czym jest?

Aseksualizm – jak rozpoznać?

Aseksualizm objawy

Rodzaje aseksualizmu

Demiseksualizm a aseksualizm

Co mówią o sobie osoby aseksualne?

Jak sobie radzić z aseksualnością w związku?

 

Czym jest aseksualność?

aseksualność

Kiedy dana osoba określa się jako aseksualna, oznacza to, że nie odczuwa pociągu seksualnego do żadnej płci. W zależności od osoby jakakolwiek próba interakcji seksualnej jest odbierana jako okropna, nudna lub w zasadzie zbędna. Przez długi czas stan ten opisywano jedynie jako bezpłciowość. Zmieniło się to pod koniec lat 90., kiedy w Internecie pojawiło się właśnie słowo „aseksualność”. Ludzie używali go do wyjaśniania swoich doświadczeń seksualnych lub tego, że są mniej zainteresowani stosunkiem płciowym niż inni ludzie.

Aseksualność nie jest chorobą. Rzeczywiście przez długi czas znajdowała się w kryteriach diagnostycznych klasyfikacji zaburzeń psychicznych ICD-10 i DSM, więc była traktowana jako zaburzenie. Dopiero artykuł Postona i jego współpracowników z 2010 roku wyjaśnił, że osoba aseksualna nie jest chora. Stwierdzono również, że aseksualizm nie podlega ludzkiej wolnej woli ani nawet świadomemu wyborowi.

Osoby aseksualne są również tak samo zdolne do kochania i nawiązywania kontaktów, jak inni ludzie, ale po prostu nie odczuwają pragnienia interakcji seksualnej lub nie mają pociągu seksualnego. Mimo to nie cierpią z powodu tych okoliczności. Dziś aseksualność uznaje się za pojęcie neutralne i jest traktowana jako orientacja seksualna, podobnie jak heteroseksualizm, homoseksualizm czy biseksualizm.

Jak rozpoznać aseksualizm?

Osoby aseksualne stają się coraz bardziej widoczne i jasno pokazują, że niczego im nie brakuje. Mają niewielkie lub żadne pragnienie uprawiania seksu z innymi ludźmi. Czują niewielki lub żaden pociąg seksualny i mają niewielkie lub żadne zainteresowanie interakcjami seksualnymi z innymi ludźmi. Aseksualność nie jest świadomym wyborem tak jak celibat, ale orientacją seksualną. To nie jest objaw choroby psychicznej. Aseksualizm przybiera różne formy, co nie ułatwia niektórym identyfikacji swojej orientacji. Na przykład są osoby aseksualne, które mogą uważać innych ludzi za atrakcyjnych lub mogą mieć potrzebę odczuwania miłości i delikatnego, fizycznego dotyku (przytulenia).

Dla osób aseksualnych posiadanie niewielkiego zainteresowania seksualnego lub jego brak jako takie nie stanowią cierpienia. Jednak problem może się pojawić, gdy w związkach partnerskich występują różne potrzeby seksualne. Uprzedzenia społeczne wobec osób aseksualnych traktowanych jako „nienormalne” lub „chore”, mogą również obciążać psychicznie. Ponieważ seksualność jest wszechobecna w społeczeństwie i mediach, osoby dotknięte jej brakiem czasami wątpią w siebie. Czują się inaczej, są wyobcowane, uważane przez społeczeństwo za „nienormalne”.

Aseksualizm – objawy

Niektóre osoby zadają sobie pytanie: skąd mam wiedzieć, że jestem aseksualny? Otóż aseksualność zwykle staje się zauważalna już w okresie dojrzewania, kiedy wzrasta libido i zaczyna się czas pierwszych miłości. Hormony buzują, młodzi ludzie coraz intensywniej zaczynają myśleć o seksie, podejmują pierwsze próby zbliżenia, przeżywają swój pierwszy raz, chwalą się „seksualnymi podbojami”. Jednak są wśród nich nastolatkowie, którzy nie odczuwają takich potrzeb. Czują, że są bombardowani tym tematem ze wszystkich stron i nigdy nie rozumieją, o co to całe zamieszanie. Dojrzewają, dorastają, nawet zakochują się i tęsknią za duchową oraz emocjonalną bliskością z drugą osobą, ale po prostu nie widzą głębszego znaczenia seksu.

Chociaż trudno jest jednoznacznie zdefiniować objawy aseksualizmu, wśród najpopularniejszych wyróżnia się m.in.:

  • brak pożądania seksualnego;
  • nieinteresowania się aktywnością seksualną (dla jednych jest to całkowity zanik jakichkolwiek potrzeb, również pocałunków i przytulenia, a dla drugich wiąże się z brakiem zainteresowania tylko stosunkiem płciowym);
  • niemożność „dopasowania się” do określonej orientacji seksualnej: ludzie, którzy są niepewni swojej aseksualności, często nie identyfikują się ani jako heteroseksualni, ani jako homoseksualni, ani nie kojarzą się z żadną inną seksualnością;
  • uznanie seksu za akty odpychający i obrzydzający;
  • słabe zrozumienie relacji seksualnych innych ludzi: osoba aseksualna nie rozumie, dlaczego inni ludzie inwestują tak dużo czasu i poświęcają tyle zainteresowania aktom seksualnym;
  • postrzeganie innych jako atrakcyjnych, ale brak odczuwania jakiekolwiek popędu seksualnego;
  • unikanie aktywności seksualnej i bliskości w związku;
  • zadowolenie ze swojego życia bez seksu, a nawet twierdzenie, że w życiu nie ma na niego miejsca.

Jeśli dotyczy to Ciebie, istnieje duża szansa, że ​​jesteś osobą aseksualną.

Rodzaje aseksualizmu

aseksualna

Aseksualność przybiera różne formy i różni się intensywnością między poszczególnymi osobami. Pierwszy podział obejmuje odczuwanie pociągu romantycznego. Niektóre osoby aseksualne pociąga emocjonalnie inna osoba. Chcą nawiązać bliską więź z drugim człowiekiem, ale nie mają pragnień ani nie odczuwają konieczności zaspokajania potrzeb seksualnych.

W ten sposób aseksualizm dzielony jest na:

  • heteroromantyczność – pociąg romantyczny do osób przeciwnej płci,
  • homoromantyczność – pociąg romantyczny do osób tej samej płci,
  • biromantyczność – pociąg romantyczny do obu płci,
  • aromantyczność – brak pociągu także romantycznego do innych osób,
  • transromantyczność – pociąg do osób o nieustalonej tożsamości płciowej,
  • omniseksualizm, panseksualizm, panromantyczność – pociąg do osób każdej płci,
  • demiromantyczność – pociąg romantyczny do osób, z którymi zawiązano bardzo głęboką więź.

Z drugiej strony seksuolodzy stosują też podział aseksualizmu ze względu na rodzaj popędu seksualnego. W ten sposób rozróżniają cztery typy osób aseksualnych.

  • Typ A: jest popęd, ale nie ma pociągu seksualnego. Ci ludzie wiedzą, że seks może teoretycznie sprawić im przyjemność, ale nie widzą powodu, aby uprawiać go z innymi.
  • Typ B: jest przyciąganie, ale brak popędu seksualnego. Osoby aseksualne są przyciągane do innych intelektualnie, duchowo lub emocjonalnie. Mogą czuć normalną miłość i cieszyć się fizyczną bliskością, przytulaniem lub całowaniem. Jednak ze względu na niskie libido nie mają ochoty na współżycie seksualne ze swoim partnerem.
  • Typ C: jest popęd i pociąg seksualny. Osoby te odczuwają podniecenie i są ogólnie zainteresowane interakcjami seksualnymi. Często masturbacja sprawia im przyjemność. Jednocześnie są w stanie rozwinąć głębsze uczucia wobec drugiego człowieka. Jednak seks z partnerem nie wchodzi w rachubę, ponieważ postrzegają go jako lekceważenie swojego ciała.
  • Typ D: brak popędu i pociągu seksualnego. Dla tych ludzi seks jest czymś niewygodnym. Chociaż mogą tworzyć więzi emocjonalne poprzez przyjaźnie, nie są w stanie prawdziwie się zakochać. Ponadto takie osoby często nie widzą sensu w miłości.

Demiskesualizm a aseksualizm

„Demi” to po francusku „połowa”. W dosłownym tłumaczeniu demiseksualny oznacza półseksualny. Osoby demiseksualne na początku nie odczuwają pociągu seksualnego. Fizyczna przyjemność pojawia się tylko wtedy, gdy tworzą z kimś silną więź emocjonalną. Seks bez uczuć, taki jak jednorazowa przygoda z ludźmi, których nie znają, jest dla nich niewyobrażalny. Takie zachowanie nie jest ani wpojone, ani świadomie wybrane. Nie może też być traktowane jako choroba czy defekt.

Wielu demiseksualistów, którzy przejawiają inne zachowania seksualne niż większość osób z ich otoczenia, jest często odrzucanych w grupie społecznej. Oskarżani są nawet o pruderyjność. Na początku często sami pokrzywdzeni nie rozumieją dokładnie, co się z nimi dzieje, jeśli chodzi o ich orientację seksualną. Bo przede wszystkim zauważają, że są oczywiście „inni”, ale nie znają na to żadnej terminologii. Po prostu tak jest, że osoba demiseksualna może najpierw definiować się jako ktoś typowo aseksualny, kto nie odczuwa potrzeby uprawiania seksu, a dopiero później odkrywa prawdę o sobie.

Często okazuje się, że jej największym uprzedzeniem do podejmowania aktywności seksualnej jest brak zaufania, pewności siebie i brak możliwości wcześniejszego, długiego poznawania się z partnerem seksualnym. Wiele z tych osób już w okresie dojrzewania zdaje sobie sprawę, że nie czują pociągu seksualnego do innych ludzi. Nie uważają nikogo za seksownego, nie widzą podstaw do nawiązania tak bliskiej relacji, dopóki tak naprawdę nie zaznają prawdziwej intymności. Dopiero gdy nawiążą z drugą osobą romantyczną więź i dosłownie posmakują fizycznej bliskości, odkrywają swoje prawdziwe potrzeby. To bardzo częste dziś zjawisko, którego doświadczają ludzie w każdym wieku.

Co mówią o sobie osoby aseksualne?

Do gabinetów psychologicznych zgłasza się coraz więcej osób, które twierdzą, że nie odczuwają potrzeby uprawiania seksu i nawiązywania cielesnych relacji. W Internecie na forach poświęconych tematom sfery seksualnej pojawia się coraz więcej bezimiennych wpisów osób, które uważają się za aseksualne. Wśród nich są nastolatkowie, młodzi dorośli, studenci, matki i żony, mężowie i partnerzy. Czy rzeczywiście swoją aseksualność można odkryć w każdym wieku? Jak opisują swoje odczucia osoby aseksualne? Poniżej znajdziesz kilka anonimowych przykładów.

Mam 25 lat i nikt nie pociąga mnie seksualnie. Nie czuję potrzeby spania z nikim. Oczywiście mam takie poczucie, że uważam jakąś osobę za bardziej atrakcyjną, a nawet czuję z nią bliższy kontakt, ale nie myślę: „Och, seks z nim byłby świetny!”. Obecnie identyfikuję się jako kobieta aseksualna, która nie interesuje się ani mężczyznami, ani kobietami”.

Moi rodzice nie wiedzą nic o aseksualności lub nigdy o niej nie słyszeli. To całkowicie mnie powstrzymuje, kiedy chcę o tym z nimi porozmawiać. Kiedyś myślałem, żeby im to powiedzieć, ale co oni tam mogą wiedzieć… Jak potraktują mnie jako aseksualnego 30-latka! Chyba łatwiej byłoby mi powiedzieć: „Mamo, tato, to mój chłopak, jestem gejem”, niż „Kochani, będę sam, nie odczuwam i nie będę odczuwał żadnej potrzeby seksu z nikim, więc nie oczekujcie wnuków”.

Cóż, podobno jestem bardzo atrakcyjną kobietą, ale nigdy nie szukałam związków seksualnych i nigdy tego nie rozumiałam. Nie zauważam ludzi, którzy ze mną flirtują. Nie widzę, kiedy jestem podrywana przez mężczyzn. Nie czuję tego. Myślę, że są dla mnie mili, więc chętnie ze mną rozmawiają. A potem, gdy chcą mnie zaprosić na randkę, ja uciekam, bo wiem, do czego to prowadzi, a ja nie odczuwam żadnej potrzeby seksu”.

Kiedy byłem nastolatkiem, po prostu nie mogłem zrozumieć, dlaczego wszyscy moi rówieśnicy chcą teraz uprawiać seks. Przecież to dopiero klasa maturalna! Mówiłem sobie: „Tak, okej… może to kiedyś i do mnie nadejdzie”. Nie znałem wtedy terminu „aseksualność”, a kiedy zdałem sobie z tego sprawę, było to dla mnie wyzwalające doświadczenie. Po ponad 30 latach męki samego ze sobą, próbie podejmowania na siłę aktów seksualnych i nawet jednym nieudanym związku, mogłem odetchnąć z ulgą. Nie jestem chory, nie jestem nienormalny, po prostu nie odczuwam potrzeby seksu i jest mi z tym dobrze”.

Nie ukrywam, spróbowałem i to nie raz. Uprawiałem seks, trochę ruchów, a potem orgazm, ale żadnej wielkiej przyjemności. Po prostu nie rozumiem, dlaczego ludzkie ciało działa tak, jak działa. Naprawdę uważam seks za niesamowicie fascynujące zjawisko, ale po prostu nie dla mnie. Jego świat w ogóle mnie nie interesuje, chociaż jestem już dojrzałym mężczyzną”.

Jestem matką, mam dwoje dzieci, jestem po rozwodzie. Seks nigdy nie sprawiał mi przyjemności. Był dla mnie zbędny. Kiedy jako 20-letnia dziewczyna wychodziłam za mąż, myślałam, że jakoś to będzie. Przecież uczucie przyjdzie z czasem, a ja tak bardzo chciałam uciec od wymagających rodziców. Niestety, nie przyszło. Ani uczucie, ani popęd, ani pragnienie seksu z moim mężem. Zaciskałam zęby, wyłączałam myśli i oddawałam mu się mimo wszystko, bo on miał potrzeby, a ja przecież przysięgałam przed Bogiem. Kiedy zaszłam w ciążę i urodziły się bliźniaki, coś we mnie pękło. Nie wyobrażałam sobie dalszego spania w jednym łóżku z moim mężem, nie mówiąc już o seksie. Poszliśmy na terapię małżeńską. Okazało się, że przyczyną moich problemów jest aseksualność. Rozwiedliśmy się. Dziś wychowuję dzieci i jestem szczęśliwa. Wiem, co czuję, jakie są moje potrzeby, że to nic złego, że nie mam ochoty na seks. Cieszę się życiem.

Jak sobie radzić z aseksualnością w związku?

demiseksualizm

Ostatnia historia opisuje częsty przykład aseksualizmu, którego odkrycie następuje dopiero w związku partnerskim lub małżeńskim. Wówczas aseksualność może stać się problemem, zwłaszcza gdy jeden partner jest aseksualny, a drugi nie. Wtedy może się zdarzyć, że osobie, która odczuwa popęd i pociąg seksualny brakuje regularnego wspólnego współżycia, wyrażającego głęboką emocjonalną miłość poprzez fizyczną bliskość i intymność.

Z drugiej strony osoby aseksualne mają trudności ze zrozumieniem tej tęsknoty i tych pragnień, ponieważ nie czują ich w sobie. Mogą wtedy spać ze swoim partnerem w jednym łóżku, mogą nawet cieszyć się z jego pocałunków czy przytulania, ale nigdy nie podejmują inicjatywy, aby uprawiać z nim seks. Może to zaniepokoić drugą osobę i sprawić, że poczuje się odrzucona. Jedyna rzecz, która jest w takiej sytuacji konieczna to szczera rozmowa, w której pomaga terapia małżeńska. Najważniejsze jest to, aby oboje partnerzy szczerze i otwarcie mówili o swoich pragnieniach i wymaganiach w związku, aby brak zainteresowania seksualnego nie prowadził do niepotrzebnych napięć. Czy w ogóle osoby aseksualne mogą żyć w relacjach partnerskich lub kontynuować taki związek? Czy człowiek, który ma silną potrzebę seksu, poradzi sobie z aseksualnością drugiej strony? To kwestie bardzo indywidualne i każdy przypadek należy rozpatrywać oddzielnie.

Oczywiście osoby aseksualne nie muszą być skazane na samotność. Aseksualizm charakteryzuje się przede wszystkim brakiem libido, ale wiele osób aseksualnych doświadcza też niewielkiego lub nawet dużego podniecenia seksualnego, ale tylko sam na sam ze sobą. Są osoby, które się masturbują, ale nie mają ochoty na seks z innym człowiekiem. Inni twierdzą, że mogą komuś sprawiać przyjemność, ale nie pozwolą dotykać siebie. Jeszcze inni twierdzą, że są wręcz zniesmaczeni stosunkiem seksualnym, ale nie przeszkadza im, gdy partner sam się zadowala. Mogą także poszukać relacji, w której pojawi się romantyczność i bliskość emocjonalna oraz intelektualna, ale nie będzie konieczna fizyczność.

W każdym przypadku warto podjąć terapię. Psycholog wskaże pewną drogę i pomoże ustalić zasady, które mogą pomóc obojgu znaleźć sposób, który sprawi, że będą szczęśliwi. Na przykład osoba aseksualna może w inny sposób zadowolić swojego partnera lub dokładnie przekazać partnerowi, które dotknięcia, czyny lub akty seksualne są dla niej barierą nie do przekroczenia. Warto poszukać profesjonalnego wsparcia u terapeuty par, który pomoże również ustalić, czy rzeczywiście problem tkwi w aseksualności jednej ze strony, czy w czymś zupełnie innym.

 

Chcesz być na bieżąco z naszymi artykułami psychologicznymi?
Polub nas na Facebook
Udostępnij wpis na Facebooku, aby pomóc innym osobom!